Jeszcze nie tak dawno temu wieś nie rozwijała się zbyt dobrze, a ludność zamieszkująca te obszary niestety stawała się coraz bardziej uboga. Wszystko za sprawą bardzo niezdrowej polityki jaką się prowadzi w tym państwie. U nas bardziej opłaca się sprowadzić płody rolne czy żywca z zza granicy niż kupować u swojego rolnika. W efekcie ceny w skupach są tak niskie, że żadnego rolnikowi nie opłaca się prowadzić upraw. U nas nie ma wielkoformatowych gospodarstw rolnych, dla których tak niskie ceny i tak będą atrakcyjne z powodu hurtowej produkcji. Tutaj każdy ma niewielkie pola i dziś już nie jest w stanie się z niego utrzymać. To przykre, gdyż zabija się polskie rolnictwo, ostoję naturalnych płodów rolnych i naprawdę dobrych i zdrowych wyrobów.

Przez pewien czas chłopi nie mogli powiązać końca z końcem i zaczęły się problemy oraz strajki. Dzisiaj sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Coraz mniej jest w tym kraju gospodarstw rolnych z prawdziwego zdarzenia. Jeśli coś się uprawia na polach to głównie na swoje potrzeby, a nie na sprzedaż. Rozwój terenów wiejskich to dzisiaj edukacja ludności. Młodzież ze wsi kończy dobre szkoły i szuka swojego szczęścia w większych miastach. Wsie stają się bogate dzięki pracy w miastach, a nie na własnym polu. Wiadomo, że ludzie musieli sobie jakoś poradzić, ale szkoda, że przez nieudolne działanie naszych władz polska wieś tak naprawdę umiera i przestaje być malownicza jak dawniej.